background

NOWOŚCI NA E-MAIL

BLOG

BYĆ, ŻYĆ, MARZYĆ...

                     A WIECZOREM NIE ŻAŁOWAĆ NICZEGO...

 

JESZCZE O BERLINIE

Napisane przez 

Hej. Jeszcze trochę o Berlinie.
Myślałem ze będzie lepiej, ale nagrywanie takiego programu to ciężka praca.

 


Rano make up i przed kamerę. I tak przez osiem godzin z krotką przerwą na lunch.
Generalnie leciałem na RedBull-ach.
Dobrze, ze był prompter ( taka tablica, na której wyświetlał się tekst, który miałem mówić),
Nie musiałem uczyć się na pamięć i jest jakaś korzyść – nauczyłem się korzystać z tego urzadzenia. Teraz mogę prowadzić Wiadomosci;) 

Po pierwszym dniu pracy padłem. Położyłem się na hotelowym łóżku i przespałem ze dwie godziny.

Kiedy się zebrałem było trochę późno, ale w końcu byłem za granicą, więc trzeba pozwiedzać;)
Ze zwiedzania zrobiły się zakupy, bo zimno, a nie wziąłem z Polski kurtki. Nabyłem więc coś w rodzaju swetro- marynarki i pogapiłem się na ludzi.

 

 

A można się dłuuugo gapić. Jest na co patrzeć. Myślę, że w Polsce to by nie Przeszło. Tu każdy wkłada to, co mu się podoba.

Skórzane płaszcze do ziemi, czerwone peruki, biało czarny strój wieźnia w paski lub inne coś. Wokół ludzie z dredami do ziemi, łyse dziewczyny…

Nikogo to nie dziwi. Trzeba wyglądać niechlujnie - to jest modne. A, i oczywiście dziurawe rajstopy u dziewczyn. Im więcej dziur, tym lepiej...
Na Warshauer Strase przy zejściu do metra, ziomki wkładają w rowery ulotki o wieczornych koncertach.
Brudno. Czy ktoś tu sprząta?? Nie wiem, czy chciałbym tu mieszkać. Raczej bardziej polubiłem Warszawę.

Chociaż coś jest w tym mieście. Jakiś taki luz... I bardzo dużo młodzieży.

Dziś jestem już w domu. Fajnie jest wracać.

 

W zakładce LOOK więcej zdjęć;) 

 

 

Czytany 135466 razy Ostatnio zmieniany piątek, 27 lipiec 2012 21:42

439 komentarzy

Skomentuj

Najpopularniejsze

Logowanie